Posty

Wieje ,leje.....

Wieje, leje i nic mnie się nie chce.  Zazwyczaj  tak mam, jak wiatr się z naturą bawi. Ty się bawisz, a ja kochany wietrze? Uspokój się już, bo aż się boję, co będzie w nocy. Wiesz przecież, że noc jest od spania, a nie od ciebie słuchania. Ty sobie hulasz, a ja wtedy wiesz co robię, a no wstaję, zakładam swoją w kropeczki podomkę i sama nie wiem, co mam robić?  Czytać, nie zawsze mogę, bawić się smartfonem w nocy nie daję rady, a o komputerze nie ma mowy. I co mi pozostaje? Nie wiem, czy cię to interesuje, ale Jedynka Polskiego Radia.  I wtedy dziękuję temu, co radio wymyślił, bo co ja bym robiła?
Wietrze ja cię nigdzie nie wyganiam, bo wiem, że nie tylko ja tak reaguję na twoje harce, ty po prostu uspokój się już. Ile można? 😏😀😀

Pewnie noc cieplejsza

Mam tę przypadłość, że nie mogę spać pod zbyt gruba kołdrą. Letnia dla mnie jest całoroczna. A kiedy lato nas opuszcza, do mojej letniej kołdry dołącza bawełniany koc. Nie pamiętam ile ma lat, ale na pewno około 30. Dobry to sposób, bo po prostu, jak mnie gorąc dopadnie, zsuwam go. Tak było wczorajszej nocy.  Natomiast w tę noc jakoś mi tak było ciepło, koc miał spokój cały czas. Pomyślałam sobie, że pewnie noc cieplejsza. Nic z tych rzeczy. Sezon grzewczy rozpoczęty. Huuuurrraaa 🙌