piątek, 2 czerwca 2017

Ktoś tak nieśmiało zadzwonił

Czasami po dzwonku poznaję, kto jest tam za drzwiami. Np. sąsiadkę z dołu, listonosza, albo panią z jajkami.  Dawno jej  nie było.  Wy też tak macie nie raz? Dzisiaj tak jakoś ktoś nieśmiało zadzwonił. Kto to może być, pomyślałam i poszłam otworzyć drzwi. A tam stał młody mężczyzna jakiś taki dziwny. Myślałam, że jest po alkoholu, jednak woni nie poczułam. Twarz jego była cała czerwona a mówił z trudem. Kiedy mnie ujrzał, skrzyżował ręce i patrząc mi prosto w oczy prosił o jedzenie. Kiedy powiedziałam, że niech poczeka, to coś przygotuję, ucieszył się, a kiedy już dostał  to na co oczekiwał, szybko chwycił reklamówkę, podziękował i jeszcze szybciej opuścił klatkę schodową. Bardzo szkoda mi się zrobiło tego młodego człowieka.........

piątek, 26 maja 2017

To sarna ale w biegu

Wieczory jeszcze chłodne. Wczoraj cieszyłam się, że jednak założyłam tę bluzę. Mogłam swobodnie spacerować wśród łanów i brzóz bez złości na siebie, że marznę. Idąc taka zadowolona,  tuż za łanem zboża  zauważyłam kota. Chyba na kogoś czatował, bo siedział niewzruszony z pochyloną głową. Może sobie na polne myszy wyszedł?  Kiedy już nacieszyłam się widokiem tego pięknego zwierzaka, zachwyciłam się następnym. To sarna, ale w biegu. Nim się spostrzegłam, a ona już ukryła się w moich ulubionych brzozach. Nie było szans, aby zrobić zdjęcie. Będę tam chodzić, może kiedyś spotkam ją znowu i uda mnie się zrobić fotkę. Może nawet dzisiaj, jak nie będzie padać? Od rana te krople deszczu co jakiś czas zraszają nasze osiedle. W tej chwili chmury troszeczkę rozproszyły, świeci słońce. Może już tak zostanie?